Wykorzystywanie bloga do zarabiania pieniędzy to przede wszystkim różnego rodzaju możliwości ale prawdą jest, że spośród ogromnej ilości blogów i ciągle powstających nowych każdego dnia, tylko nieliczne pozwalają ich właścicielom zarabiać pieniądze.

Jeśli więc jesteś osobą, która chce dzięki blogowi zarabiać pieniądze a w tym momencie tak się nie dzieje, to prawdopodobnie ma to związek z przynajmniej jednym z 10 błędów, które poznasz poniżej.

Informacje, które przedstawiam, oparte są o wiedzę jaką zdobyłem od ludzi, którzy dzięki swoim blogom mają niesamowite wyniki.

Mówię w tym momencie przede wszystkim o tych 3 osobach:

David Wood – człowiek, który dzięki wykorzystaniu bloga zbudował dochodowy biznes w internecie aby finalnie oprzeć właśnie o tę strategię stworzenie swojej firmy, w której głównym produktem był system blogowy (tak, napisałem był, ponieważ z racji niewłaściwych decyzji ta firma już nie istnieje, o czym wspomniałem tutaj).

Ray Higdon – absolutny mistrz systematyczności i konsekwencji, na co dowodem jest to, że od 5 lat publikuje tygodniowo od 5 do 7 nowych postów w postaci tekstu, tekstu i audio lub tekstu i video, natomiast jego zarobki dzięki wykorzystaniu bloga osiągnęły kwotę 7-mio cyfrową.

Neil Patel – autorytet w dziedzinie blogowania i konsultant największych firm na świecie, uznany przez magazyn Forbes za jednego z 10 najlepszych marketerów internetowych świata. „Entrepreneur Magazine” uznał, że stworzył on jedną z najznakomitszych firm na tej planecie.

Studiując informacje, jakie uzyskuję od tych 3 osób, zauważyłem, że większość pokrywa się ze sobą i na tej podstawie powstała lista…

10 błędów, których musisz UNIKAĆ jeśli chcesz zarabiać pieniądze dzięki blogowi

Zanim przejdziesz do zapoznawania się z każdym z nich, miej proszę na uwadze, że odpowiedzialność a co za tym idzie, wykorzystanie tych informacji leży po Twojej stronie.

Nie jestem w stanie zagwarantować Ci żadnego konkretnego rezultatu, ponieważ nie da się tego zrobić. Wierzę jednak, że zrozumienie tych błędów i spojrzenie na nie pod swoim kontem może mieć pozytywny wpływ na Twoje wyniki.

Zaczynajmy więc…

#1. Brak zdefiniowanej grupy docelowej

Pisanie dla wszystkich bez ustalenia tego kim jest nasz idealny odbiorca to tak jak pisanie dla nikogo.

Podobnie jak w przypadku ustalenia profilu idealnego klienta jeśli chodzi o oferowany przez nas produkt lub usługę, tak samo tutaj musimy ustalić kto tak naprawdę ma czytać to co stworzymy.

Dlaczego jest to tak ważne?

Ponieważ każda grupa docelowa:

– ma swoje problemy (czytaj: tematy Twoich postów)
– ma swój język (np. informatycy, finansiści, lekarze, prawnicy, marketerzy, sportowcy, itd.)
– ma swoje zainteresowania

Kiedy więc wiemy jaki jest nasz rynek docelowy, wiemy o czym pisać, jak pisać i do jakich konkretnie tematów mamy się odnosić a to sprawia, że przyciągamy uwagę tych właściwych ludzi a nie kogoś, kogo w rzeczywistości nie obchodzi wartościowy artykuł, nad którym pracowaliśmy np. 2 godziny.

 

#2. NIE budowanie listy adresowej

Lista adresowa była, jest i długo jeszcze będzie jednym z kluczowych elementów e-biznesu a głównym zadaniem każdego bloga prowadzonego w celach biznesowych (zarobkowych) jest właśnie budowanie listy adresowej.

Dlaczego?

Przede wszystkim dlatego, że jest to pierwszy sposób na generowanie ruchu na blogu. Jeśli stworzyliśmy wpis to pierwszym miejscem, do którego powinniśmy się zwrócić z jego promocją, jest właśnie lista adresowa.

Po drugie, bez listy a więc możliwości wielokrotnego odsyłania do promowanego produktu, usługi bądź oferty współpracy np. w marketingu sieciowym, nasze szanse na dokonanie sprzedaży są niewielkie.

Jeśli jednak mamy listę adresową, z którą kontaktujemy się systematycznie, informując o nowych wpisach to budujemy relację z ludźmi na tej liście a skoro mamy relację, dokonanie sprzedaży jest o wiele prostsze niż w sytuacji, w której ktoś po raz pierwszy trafia na naszą stronę z ofertą.

Poza tym, dzięki blogowi możemy tę relację zacząć budować zanim ktoś na tę listę trafi.

 

#3. Brak systematyczności i konsekwencji

Wykorzystanie bloga w biznesie to nie jest strategie na „szybkie pieniądze” ale przede wszystkim systematyczna, konsekwentna i cierpliwa praca.

Dla mnie oznacza to codzienne tworzenie nowych treści na blogu (OK, minimum 5 nowych wpisów w tygodniu) i ich promocja we właściwych miejscach.

Kiedyś ktoś napisał do mnie, że stworzył 2 artykuły na blogu ale że nikt ich nie czyta to sobie odpuszcza bo to nie działa.

To trochę tak, jakbyśmy powiedzieli do pracodawcy:

„Wiem, że mam pracować od poniedziałku do piątku, od 8:00 do 16:00 ale pomyślałem, że będzie lepiej, jeśli będę przychodził we wtorki na 12:00 do 16:00 i w czwartki od 9:00 do 15:00.”

Wiem, wiem… To niepoważny przykład, prawda? Każdy szef postąpiłby w takiej sytuacji tak samo i jedyną niewiadomą to czy zareagowałby ogromnym śmiechem czy wściekłością.

Nie mówię jednak, że masz 8 godzin dziennie siedzieć nad swoim blogiem ale o tym, że musisz być systematyczny i konsekwentny. Dla mnie to jedna z najważniejszych rzeczy lub – jeśli wolisz – sekret zarabiania pieniędzy dzięki blogowi.

 

#4. Skupianie się na sobie

Twoje problemy, Twoje niepowodzenia, Twoje sukcesy – one są niesamowicie ważne. Tak naprawdę są najważniejsze na świecie … dla Ciebie.

Prawda jest taka, że każdy z nas dba przede wszystkim o siebie i o swoje problemy.

Dlatego dobrym pomysłem podczas tworzenia treści na blogu jest zamienić jak najwięcej „ja” w tekście na „ty”.

Spójrz chociażby na tytuł tego artykułu. Mógłby on równie dobrze brzmieć:

„Jakich 10 błędów unikam aby zarabiać dzięki blogowi”

Generalnie oznaczałby to samo ale jedyną osobą, która jest naprawdę zainteresowana mną jestem ja sam.

Nie, nie mówię o tym, że masz siebie nie szanować, lekceważyć i pomniejszać. Mówię o tym, żeby zwracać uwagę przede wszystkim na Twojego czytelnika i na jego potrzeby bo wtedy jest większa szansa, że będzie chciał przeczytać to co stworzyliśmy.

 

#5. Brak historii

Czego wolisz słuchać? Suchych faktów czy historii?

Dzięki czemu więcej zrozumiesz i nauczysz się? Dzięki samym suchym informacjom czy dzięki historii?

Nie przez przypadek najlepsi marketerzy stosują właśnie historie aby przedstawić to co chcą przedstawić i w konsekwencji zaproponować konkretną ofertę.

Jako ludzie uwielbiamy historie, ponieważ dzięki nim możemy utożsamić się z konkretną sytuacją lub bohaterem i faktycznie wyciągnąć z nich wnioski dla siebie, ponieważ historie nas angażują.

Jako przykład, weźmy pod uwagę 2 tytuły artykułu na blogu w temacie turystyki:

„Dzięki tym butom będziesz mógł przemierzyć 3 razy większy dystans…”

„Jego nogi były zawsze obolałe i spuchnięte do momentu, kiedy ubrał te buty…”

Dwa tytuły, które odnoszą się do tego samego ale istnieje większa szansa, że ten drugi wzbudziłby większe zainteresowanie.

Włączenie historii, z którą Twój odbiorca (patrz punkt #1) może się utożsamić, sprawia, że szanse na to, że będzie on chciał przeczytać konkretny post są większe.

 

#6. Skupianie się w pierwszej kolejności na SEO zamiast na czytelnikach

SEO (Search Engine Optimization) to pozycjonowanie a więc praca nad tym, żeby blog był jak najwyżej w wynikach wyszukiwania, co przełoży się na większy ruch.

Jest naturalnie sprawą jasną, że pisanie pod kątem konkretnych słów lub fraz kluczowych to ważna sprawa.

Zarówno „on page SEO” czyli pozycjonowanie w samej treści wpisu (wykorzystywanie słów/fraz kluczowych w tytule oraz treści) a także „off page SEO” (zdobywanie linków do konkretnego artykułu) to ważne sprawy.

Postaw jednak w pierwszej kolejności na dostarczeniu wartości Twoim odbiorcom.

Mówiąc „wartość” mam na myśli informacje, które pozwolą im rozwiązać problem lub osiągnąć korzyść, ponieważ wtedy część Twoich odbiorców będzie chciała podzielić się Twoim artykułem z innymi a to również prowadzi do większego ruchu i zdarzy się to teraz natomiast osiągnięcie dobrej pozycji w Google to minimum kilka miesięcy pracy aby w ogóle było to możliwe.

 

#7. NIE promowanie stworzonej treści

Wiele osób jest przekonanych, że napisanie artykułu to koniec pracy na blogu.

Kliknięcie w przycisk „publikuj” to jednak dopiero połowa, ponieważ teraz musisz wypromować to co stworzyłeś.

Najprościej jest opublikować link do artykułu:

– na Facebook’u (jeśli masz FanPage’a to także na nim)
– w Google +
– w grupach tematycznych na Facebook’u
– w grupach tematycznych w Google+
– na Twitterze (pamiętając o #hashtagach)
– w serwisie Pinterest (wykorzystując obrazy z artykułu)
– komentując na innych blogach i zostawiając w formularzu adres do Twojego wpisu

Jeśli w artykule wykorzystałeś wiedzę kogoś, kto jest powszechnie znany w Twojej branży, wspomnij o tym przy okazji publikacji linka do posta w mediach społecznościowych, wpisując „@” przed imieniem i nazwiskiem tej osoby.

Promocja tego co napisałeś jest tam samo ważna jak cały proces twórczy, ponieważ wtedy docierasz do ludzi z Twojej niszy i dostarczasz im wartość. (W przypadku marketingu internetowego lub marketingu sieciowego odseparowujesz się od większości osób, które głównie w mediach społecznościowych promują bezpośrednio linki do ofert.)

 

#8. NIE wykorzystywanie zasad copywritingu w treści

Copywriting to sztuka pisania tekstów a skoro mówimy o zarabianiu pieniędzy dzięki blogowi, bardzo ważne jest wykorzystywać zasady z nim związane.

Najprościej rzecz ujmując, tworząc wpis na blogu:

– zwróć uwagę odbiorców (głównie tytułem)
– zwracaj uwagę na odbiorców a nie na siebie (więcej „ty” zamiast „ja”)
– wskaż korzyści dla odbiorcy (korzyści są zawsze ważniejsze niż cechy produktu)
– wezwij do działania (link do strony przechwytującej lub do strony sprzedażowej)
– wykorzystaj (jeśli to możliwe) historie aby jeszcze bardziej zainteresować odbiorcę

Umiejętność pisania dobrych tekstów zależy od dwóch rzeczy:

1. Poznania zasad
2. Treningu (pisania)

W przypadku pierwszego punktu pomocnym może okazać się 8-tygodniowy kurs „Podstawy Copywritingu”, dzięki któremu zrozumiesz m.in.:

– jak pisać szybciej i przyjemniej swoje teksty
– jakich słów używać,
– jak tworzyć tytuły wpisów i maili,
– jak pisać strony sprzedażowe, które sprzedają

W drugim przypadku (trening) wszystko jest w Twoich rękach. „Trening czyni mistrza” a więc im więcej treningu z wykorzystaniem właściwych informacji, tym lepiej.

[Mówiąc konkretniej, aby stać się dobrym np. w copywrtingu, potrzeba konkretną liczbę godzin działania. O tym ile godzin jest potrzebnych, możesz dowiedzieć się tutaj: Tyle godzin potrzebujesz aby stać się dobrym w czymkolwiek.]

 

#9. Wykorzystywanie darmowych platform blogowych

Dla mnie to jedno z największych nieporozumień, jeśli mówimy o zarabianiu pieniędzy dzięki blogowi.

Pierwsza rzecz to taka, że…

… blog to Twój „dom” w internecie.

Chodzi więc o Ciebie, Twoją markę i Twój wizerunek.

Korzystając z darmowego bloga, którego adres to np. twojanazwa.wordpress.com lub twojanazwa.blogspot.com nie wygląda dobrze i nie służy na pewno budowaniu Twojej marki.

Po drugie, darmowe platformy blogowe nie są dobrze nastawione do sytuacji, kiedy ktoś chce dzięki nim zarabiać pieniądze co może w każdej chwili zakończyć się zamknięciem takiego bloga.

To trochę tak jak porównać wynajęcie mieszkania ze swoim własnym.

Kiedy wynajmujemy, nie możemy robić tego co nam się podoba. Nie możemy – bez uzgodnienia z właścicielem – zmienić czegokolwiek a jeśli zrobimy coś, co mu się nie spodoba to albo poniesiemy dodatkowe koszty albo … będziemy musieli szukać nowego mieszkania.

We własnym mieszkaniu jest już zupełnie inaczej. Mamy prawo urządzić wszystko tak jak chcemy i jeśli płacimy za wszystkie rachunki, nikt nie może nam nic powiedzieć.

O ile więc koszt zakupu mieszkania to bardzo konkretny wydatek o tyle w przypadku bloga jest to:

– zakup domeny – kilkadziesiąt złotych rocznie
– zakup hostingu – od kilkudziesięciu do kilkuset złotych rocznie
– instalacja skryptu, np. WordPress (w tym przypadku taki skrypt instalujemy na swoim serwerze)

W takiej sytuacji możemy ustawić nasz blog jak tylko chcemy.

[WAŻNE: Jeśli mówimy o zarabianiu pieniędzy dzięki blogowi i budowaniu dzięki niemu listy adresowej, taki blog musi mieć pewną strukturę, o której więcej dowiesz się w darmowym raporcie: „Jak zarabiać na blogu”.]

 

#10. Brak lejka sprzedażowego (systemu sprzedażowego)

Przyjmijmy, że masz odpowiednio przygotowany blog, budujesz listę, jesteś systematyczny i konsekwentny.

Co dalej?

Kolejny krok to stworzenie systemu sprzedażowego, który inaczej można nazwać „lejkiem sprzedażowym”.

Jego zadaniem jest:

– przechwycić ruch (dzięki stronie przechwytującej podłączonej do bloga np. za pomocą banera takiego jak widzisz po prawej stronie albo wyskakującemu okienku)

– zbudować relację z ludźmi na liście (dając wartość w postaci informacji rozwiązującej problem lub pomagającej osiągać korzyść, jak np. darmowy raport „Jak zarabiać na blogu”)

– przedstawić ofertę (najlepiej tanią, w granicach od kilku do kilkudziesięciu złotych)

– przedstawić droższą ofertę ludziom, którzy skorzystali z pierwszej oferty (od kilkudziesięciu do kilkuset złotych)

– przedstawić jeszcze droższą ofertę ludziom, którzy skorzystali z pierwszej i z drugiej oferty (od kilkuset do kilku lub kilkunastu tysięcy złotych)

W ten sposób tworzy się właśnie lejek sprzedażowy, ponieważ za każdym razem klientów będzie mniej, co jednak wcale nie oznacza, że suma zarobionych pieniędzy również będzie mniejsza 🙂

Materiałem, który może okazać się dla Ciebie pomocny w tym temacie może być kurs „Twój System Biznesu”, dzięki któremu zrozumiesz:

– jak wygląda cały proces budowania takiego systemu
– jak możesz zbudować wizerunek w dowolnej branży dzięki 5 prostym krokom
– jak wygląda prawdopodobnie najlepszy sposób darmowej promocji w internecie, który będziesz mógł wykorzystać w dowolnej niszy

Tutaj poznasz szczegóły na temat tego kursu.

 

 

To wszystko. Mam nadzieję, że te 10 punktów pozwolą Ci zrozumieć, nad czym musisz popracować w przypadku swojego bloga.

Tak jak już wspomniałem, nie jestem w stanie zagwarantować Ci żadnych konkretnych rezultatów finansowych ale z autopsji wiem, że uniknięcie tych 10 błędów ma na nie pozytywny wpływ.

To jednak czy będzie to pozytywny wpływ w Twoim przypadku, zależy w 100% od Ciebie a ja życzę Ci, żeby Twoje wyniki dzięki pracy z Twoim blogiem były wyjątkowe i lepsze niż być może dzisiaj jesteś to sobie w stanie wyobrazić.

Czy te informacje były przydatne, wartościowe i pomocne? Jeśli tak, podziel się tym artykułem z innymi, korzystając z poniższych „przycisków” i zostaw swoją opinię w komentarzach.

 


Michał Kidziński
Blog „Przyciągający Marketing”