Ruch jest jednym z trzech kluczowych elementów w marketingu internetowym.

Bez niego nie ma mowy o klientach a bez klientów nie ma biznesu, prawda?

Zauważ jednak proszę, że samo posiadanie ruchu nie wystarcza, ponieważ to, że ktoś odwiedzi naszą stronę, nie oznacza, że stanie się naszym klientem.

Większość osób nie stanie się naszymi klientami (lub partnerami w biznesie, jeśli mówimy np. o marketingu sieciowym) ale aby zmaksymalizować odsetek osób kupujących od nas do osób odwiedzających naszą stronę, należy zadbać o kilka rzeczy:

budować listę adresową
– budować relację z ludźmi na liście (oznacza to pomoc w rozwiązaniu problemu lub osiągnięciu korzyści)
– przedstawić ofertę (kilkukrotnie, dzięki rozwijaniu listy adresowej)

(W większych szczegółach o całym procesie dowiesz się w materiale, pt. „Formuła Światłego Ebiznesu”)

Wracając jednak do kwestii samego generowania ruchu, oto…

3 bardzo ważne wskazówki na temat generowania ruchu w internecie

To o czym za chwilę przeczytasz, nie będzie na pewno tak samo funkcjonować w każdej niszy. Z racji jednak tego, że sam zajmuję się rozwijaniem biznesu opartego o marketing sieciowy przez internet i sprzedażą infoproduktów, oprę się właśnie o te dwie dziedziny.

W moich oczach, na podstawie mojej wiedzy, którą zgromadziłem od prawdziwych ekspertów z Polski i spoza niej a także doświadczenia, jakie posiadam ze względu na wykorzystanie tej wiedzy w praktyce, kluczem do wyników jest zaufanie ze strony osoby, z którą mamy kontakt.

Bez niego trudno mówić o nowych klientach czy partnerach biznesowych…

Dlatego też te 3 wskazówki wiążą się nierozerwalnie z procesem budowania tego zaufania i naszego wizerunku w oczach potencjalnego klienta lub partnera biznesowego.

Oto one:

#1. Nie skupiaj się na samej ilości ale na jakości i ilości

Często jest tak, że skupiamy się tylko na tym, żeby jak najwięcej ludzi odwiedziło naszą stroną i żeby jak najwięcej osób zapisało się na naszą listę adresową (jeśli w ogóle ją budujemy).

Prawda jednak jest taka, że sama ilość to nie wszystko, ponieważ równie ważna (a może ważniejsza) jest jakość czyli to, jak mocno ktoś jest zainteresowany danym tematem.

Nie każdy człowiek interesuje się tym co mamy do zaoferowania a spośród tych, którzy się interesują, nie każdy musi chcieć inwestować swoje pieniądze, kiedy zobaczy naszą ofertę.

Nie zrozum mnie źle. Ja nie oceniam nikogo i nie określam w tym momencie tego, że osoba, która gotowa jest wydać pieniądze, jest lepsza od tej, której dany temat nie interesuje.

Pod kątem biznesowym jednak najlepiej jest skupić się jak najbardziej na tych osobach, które są potencjalnie zainteresowane i są gotowe „wyciągnąć portfel z kieszeni”.

Z tego też względu lepiej jest mieć na liście 1.000 osób, z których np. 100 dokona zakupu niż 10.000, z których zakupu dokona 20 osób.

#2. Zacznij budować relację zanim potencjalny klient zapisze się na Twoją listę adresową

Kogo chętniej słuchasz? Kogoś, kogo choć troszkę znasz, czy kogoś, kogo widzisz pierwszy raz na oczy?

Odpowiedź jest raczej jasna, prawda? O wiele chętniej będziesz słuchać kogoś, kogo zdążyłeś poznać choćby w niewielkim stopniu.

Dlatego też warto zrobić coś, żeby zacząć budować relację ZANIM ktoś wpisze się na listę.

Jak?

Przykładem może być video na YouTube, post na blogu lub na Facebook’u (tutaj możesz zastosować video lub dłuższy post, który będziesz mógł także wykorzystać w przypadku płatnej reklamy). W każdym z tych przypadków masz okazję „przedstawić się” zanim człowiek będzie mógł zapisać się na Twoją listę.

Zauważ, że w ten sposób osoba, która trafi na Twój przekaz, ma szansę poznać Cię choć troszkę zanim zapisze się na Twoją listę a kiedy to zrobi i kiedy pojawi się w jego skrzynce mail od Ciebie, będzie już wiedzieć kto go pisał.

#3. Możesz stworzyć swoje „nieruchomości” w internecie, które będą generować dla Ciebie ruch przez 24 godziny na dobę

W tym momencie odnoszę się przede wszystkim do TWOJEGO bloga oraz do materiałów w formie video na YouTube.

Pomyśl bowiem…

Jeśli dzisiaj napiszesz post na blogu na temat, który jest istotny dla osób w Twojej niszy i wypromujesz go w różnych miejscach, to może zdarzyć się kilka rzeczy:

– na Twój blog wejdzie kilkaset lub kilka tysięcy osób nawet w ciągu jednego dnia (na jednym z moich „niebiznesowych” blogów jednego dnia wygenerowałem 3.289 odwiedzin)
– część osób udostępni go na Facebooku i innych mediach społecznościowych co przyczyni się do jeszcze większego ruchu
– ten wpis może znaleźć się wysoko w Google a to oznacza … jeszcze więcej ruchu

Nie mówię, że tak będzie z każdym stworzonym przez Ciebie wpisem i niczego nie mogę Ci gwarantować. To są jednak realne możliwości.

Zakładając, że w takim wpisie jest jeszcze video, które udostępniasz z YouTube, w tym samym momencie masz już dwa źródła ruchu, ponieważ samo video na YouTube również może wygenerować ruch dla Ciebie.

Klucz w tym wszystkim to naturalnie „wezwać do działania” a więc zachęcić zarówno w samym wpisie jak i w video do zapisania się na listę adresową.

W przypadku bloga budowanie listy adresowej to pierwszorzędna sprawa, o którą warto zadbać.

Blog to Twoje narzędzie marketingowe, które musi być odpowiednio przygotowane i jeśli chcesz wiedzieć więcej na ten temat, ściągnij darmowy raport „Jak zarabiać na blogu”.

Miej więc proszę na uwadze, że Twoje wpisy na blogu i video stanowią swojego rodzaju „nieruchomości” w internecie więc im więcej ich masz tym lepiej.

Nie każdy będzie tak samo efektywny i nie każdy przyniesie Ci korzyści. W dłuższym czasie jednak każdy odegra swoją rolę.

Co do samego wykorzystania video, jego nagrywanie również rządzi się swoimi prawami czy – jak wolisz – zasadami, o których możesz dowiedzieć się np. tutaj: 4 kluczowe punkty w video marketingu.

Mam nadzieję, że te 3 wskazówki pozwolą Ci nie tylko generować ruch na Twojej stronie ale właściwy ruch, dzięki czemu Twoje wyniki finansowe będą możliwie jak najlepsze.

Jedyną rzeczą, jaką dodałbym do nich to systematyczność i konsekwencja, ponieważ niezależnie od tego jaką metodę generowania ruchu wybierzesz, każdą trzeba poznać i opanować.

Co o tym myślisz? Zostaw swoją opinię poniżej i podziel się tymi informacjami dalej, jeśli uznasz, że mogą pomóc innym.

 


Michał Kidziński
Blog „Przyciągający Marketing”

P.S. Chcesz rozwijać biznes i zarabiać w internecie? W takim razie kliknij tutaj i poznaj 3 kluczowe elementy, dzięki którym jest to możliwe.