Marketing internetowy jest pełen metod oraz strategii, których opanowanie pozwala osiągać pozytywne wyniki.

Od czasu, kiedy zacząłem uczyć się czego tylko mogłem na temat skutecznego działania na tym polu, poznałem wiele informacji na temat wielu możliwości oraz sposobów działania w internecie.

Jedną ze strategii, która mi przypadła do gustu jest coś, co można nazwać marketingiem treści czyli z angielskiego content marketing.

Co to jest marketing treści?

Odnosząc się do Wikipedii

Content marketing, czyli tzw. marketing treści, to strategia polegająca na pozyskiwaniu potencjalnych klientów poprzez publikowanie atrakcyjnych i przydatnych treści, które zainteresują ściśle sprecyzowaną grupę odbiorców. Marketing treści, w odróżnieniu od tradycyjnych form marketingu, opierających się na jednostronnym przekazie reklamowym, bazuje na budowaniu długotrwałych relacji z odbiorcą poprzez interakcję i zaangażowanie obydwu stron.

Terminem content marketing określa się wszelkie treści publikowane i rozpowszechniane za pomocą Internetu. Mogą to być artykuły, webinaria, evideo, podcasty, infografiki, poradniki, raporty itd., których podstawowym zadaniem jest dostarczenie internautom wiarygodnych i pożądanych przez nich wiadomości i informacji związanych z daną branżą, dzięki czemu obie strony, zarówno firma, jak i potencjalny klient, odnoszą korzyści. W szerszym rozumieniu content marketing obejmuje również treści tworzone poza Internetem: w prasie branżowej, gazetkach, folderach, ulotkach, katalogach, poradnikach drukowanych, książkach itd.

Mówiąc więc inaczej i odnosząc się do internetu, marketing treści opiera się o publikowanie treści w formie tekstu, audio lub video, która odnosi się do tematów związanych z konkretną grupą docelową.

Mi ta strategia właśnie przypadła najbardziej do gustu, spośród wszystkich, które zdążyłem poznać.

 

Dlaczego marketing treści?

Po pierwsze, dlatego że tworząc wartościową dla konkretnej grupy docelowej treść, można przyciągnąć uwagę właściwych (czytaj: potencjalnie zainteresowanych) osób.

Dla przykładu, jeśli ktoś zajmuje się np. sprzedażą produktów prozdrowotnych, to treścią, którą można publikować w internecie będzie taka, która traktuje o tym jakie jedzenie ma nas pozytywny wpływ a jakiego warto unikać. Może to też być treść, która mówi o tym, jaki sposób odżywiania wspomaga zrzucenie wagi.

Osoby, które zechcą przeczytać taką treść to przede wszystkim takie, o których można powiedzieć, że dbają o swoje zdrowie a w tym przypadku o takie właśnie osoby chodzi, prawda?

Druga rzecz, która w moich oczach stanowi plus marketingu treści to to, że dzięki niemu można budować relację z ludźmi, zanim w ogóle zaproponujemy im dołączenie do naszej listy adresowej (która jest kluczowo ważna w marketingu internetowym) i jakąkolwiek ofertę.

Jeśli bowiem ktoś zapisuje się na listę adresową po tym jak przeczyta np. artykuł na blogu lub zobaczy video na YouTube, to oznacza to, że autor takiej treści wzbudził choć niewielkie zaufanie w oczach odbiorcy, który chce dowiedzieć się od niego więcej.

Zauważ proszę, że w tym przypadku odbiorca najpierw otrzymuje wartość, zanim o cokolwiek go poprosimy.

Trzeci powód, dla którego ja lubię marketing treści to możliwość stawania się coraz lepszą osobą.

Nie można tworzyć wartościowych treści jeśli sami nie poświęcamy swojego czasu aby zdobyć wartościowe informacje, które później możemy wykorzystać w praktyce.

Dla mnie e-biznes to nie tylko siedzenie przed komputerem. To również czas poświęcony na mój rozwój mentalny oraz w kwestii moich umiejętności.

Mówię w tym momencie o czytaniu książek, słuchaniu materiałów audio czy oglądanie video lub branie udziału w webinarach.

Te wszystkie rzeczy pozwalają zmieniać sposób myślenia, stawać się lepszym w konkretnych umiejętnościach (w przypadku marketingu internetowego to może być copywriting, video marketing, sprzedaż, itd.), co prowadzi do osiągania również lepszych wyników finansowych.

Ostatnim, również bardzo ważnym powodem, dla którego warto jest przynajmniej przemyśleć kwestię zastosowania tej strategii jest fakt, że marketing treści po prostu działa tak samo dobrze jak rok czy 5 lat temu a jego właściwe zastosowanie może zaowocować tym, że raz stworzona treść w postaci np. posta na blogu lub video na YouTube może być naszym „pracownikiem” nawet przez kilka lat, przyciągając tym samym właściwe osoby, z których część stanie się naszymi subskrybentami na liście adresowej a część z tej grupy naszymi klientami.

Pytanie zasadnicze jakie powstaje w tym momencie, to: Jak wykorzystać tę strategię działania?

Dlatego też myślę, że poniższe wskazówki mogą okazać się pomocne…

 

Jak marketing treści może pomóc osiągać wyniki w e-biznesie [4 wskazówki]

Zanim do nich przejdziemy, chcę zaznaczyć, że nauczyłem się ich od Davida Wooda, człowieka, który właśnie dzięki tej strategii zaczął osiągać wyniki w marketingu internetowym.

A mówiąc inaczej, marketing treści pomógł mu m.in.:

– skończyć z byciem bezdomnym (tak, był bezdomny i spał w samochodzie)
– osiągnąć ponadprzeciętne wyniki finansowe dzięki promocji cudzych produktów
– stworzyć firmę, która w niecałe 5 lat wygenerowała sprzedaż na poziomie $200 milionów

Mówimy więc o człowieku, który jest ekspertem w tym temacie.

Przejdźmy teraz do 4 wskazówek, które będziesz mógł zastosować choćby od dzisiaj.

#1. SYSTEMATYCZNOŚĆ – jeśli zależy Ci na wynikach dzięki marketingowi treści, to systematyczność jest kluczowa i polega na publikacji jednej nowej porcji treści dziennie.

To może być nowy wpis na blogu, audio, video, post na Facebook’u, transmisja na żywo na Facebook’u lub webinar na żywo.

Wiem, że codzienne publikowanie nowej treści może wydać się niemożliwe i jeśli tak właśnie myślisz to nie dziwię Ci się. Sam tak myślałem ale kiedy zobaczyłem, że są ludzie, którzy to robią, musiałem przyznać samemu przed sobą, że jednak można.

#2. VIDEO MARKETING – chodzi tutaj przede wszystkim o to, że za każdym razem, kiedy nauczysz się czegoś nowego i
napiszesz na ten temat nowy post na blogu, to możesz stworzyć krótkie video na ten temat, opublikować je w serwisach umożliwiających publikację video (głównie chodzi o YouTube) a w opisie umieścić link do stworzonego posta.

Może to być również video, które omawia ten sam temat co stworzony przez Ciebie post.

Takie samo video możesz również opublikować na Facebook’u, gdzie w opisie również umieścisz link do posta na blogu.

#3. PROMOCJA STWORZONEJ TREŚCI – jeśli napisałeś artykuł lub opublikowałeś video to teraz przyszedł czas, żeby podzielić się tą treścią w mediach społecznościowych czyli np.:

– na FanPage’u (jeśli posiadasz)
– na profilu osobistym na Facebook’u
– w grupach na Facebook’u
– w Google+
– w społecznościach Google+
– w LinkedIn
– na Twitterze
– w serwisie Pinterest

Zasadniczą sprawą, o której warto pamiętać, jest przede wszystkim to, żeby skierować promocję stworzonej treści w odpowiednich grupach (odnoszę się w tym momencie do grup na Facebook’u i społeczności w Google+).

#4. MAILING DO LISTY ADRESOWEJ – jeśli masz już listę adresową to warto jest za każdym razem wysłać e-mail o stworzonej treści. W ten sposób utrzymujesz kontakt z ludźmi na Twojej liście i dostarczasz im wartość, z której mogą skorzystać.

No właśnie, skoro powiedzieliśmy o wartości, warto jest mieć na uwadze, że…

…głównym zadaniem marketingu treści jest dostarczać wartość, z której ludzie mogą skorzystać niezależnie od tego, czy skorzystają z Twojej oferty.

OK, skoro wiemy już jak wykorzystać marketing treści w celu zarabiania pieniędzy w internecie, warto jest jeszcze zrozumieć czym jest…

 

NIEZBĘDNY ELEMENT, KTÓRY POZWALA OSIĄGAĆ WYNIKI FINANSOWE DZIĘKI MARKETINGOWI TREŚCI

Załóżmy, że prowadzisz blog i że ruch jaki na tym blogu generujesz jest coraz większy.

Czy to wystarczy, żeby zarabiać pieniądze dzięki stworzonej treści?

W przypadku, kiedy zarabiasz na reklamach wyświetlanych na Twoim blogu być może tak ale mi chodzi o coś, co pozwoli Ci zautomatyzować owe zarabianie i budowanie e-biznesu na trwałych fundamentach a żeby to miało miejsce, konieczne jest:

budowanie listy adresowej
budowanie relacji z ludźmi na liście
przedstawienie oferty

Trzymając się przykładu z blogiem, musi on być tak przygotowany aby przede wszystkim wspierać Cię w budowaniu listy adresowej a o tym jak taki blog przygotować, dowiesz się w darmowym raporcie, pt. „Jak zarabiać na blogu”, który możesz pobrać tutaj.

Kolejną rzeczą, która jest niezbędna w tym przypadku to posiadanie systemu, dzięki któremu będziesz mógł kultywować relację z ludźmi na budowanej przez Ciebie liście adresowej oraz przedstawić ofertę.

Pomocnym materiałem w tym temacie może okazać się dla Ciebie kurs, pt. „Twój System Biznesu”, na który możesz zapisać się tutaj.

 

Mam nadzieję, że informacje przedstawione w tym poście okażą się dla Ciebie wartościowe i pomocne, i że dzięki marketingowi opartemu o treść Twoje wyniki e-biznesowe będą coraz lepsze.

Jeśli uznasz, że warto, podziel się tym postem z innymi, korzystając z poniższych „przycisków” i zostaw swoją opinię w komentarzach.

 


Michał Kidziński
Blog „Przyciągający Marketing”

P.S. Wyniki w marketingu internetowym są jak najbardziej możliwe, jeśli posiadasz pewne 3 kluczowe elementy. Kliknij tutaj aby je poznać.