Angażując się w e-biznes robimy to przeważnie z błędnym zrozumieniem wielu rzeczy.

Chcę przez to powiedzieć, że mamy niewłaściwy zestaw informacji, w oparciu o który chcemy zbudować dochodowy e-biznes.

Wiem o tym z autopsji, bo im więcej uczę się od ekspertów w tym temacie, tym lepiej dostrzegam to, jak wiele rzeczy postrzegałem i nadal jeszcze postrzegam w niewłaściwy sposób.

Przykładem na to o czym piszę, jest…

Jedno z największych nieporozumień w e-biznesie

Zobacz poniższe video do końca i zostaw na ten temat swoją opinię w komentarzach…

Szukanie gwarancji w jakimkolwiek biznesie nie jest dobrym posunięciem, ponieważ takowych zwyczajnie nie ma.

Można by jednak zapytać się teraz:

„No dobrze ale dlaczego szukamy gwarancji?”

W mojej ocenie wszystko jest efektem programowania od najmłodszych lat a wszyscy lub prawie wszyscy jesteśmy przygotowywani do życia w bardzo podobny sposób.

Cały proces edukacji przygotowuje nas do bycia pracownikiem, do szukania pracy czyli czegoś, co gwarantuje nam (przynajmniej takie jest założenie), że za miesiąc pracy otrzymamy wypłatę.

Kiedy więc przenosimy takie myślenie na pole e-biznesu, okazuje się, że tutaj wcale nie można mówić o tym, że po pierwszym miesiącu cokolwiek zarobimy.

Nie można w ogóle zakładać, że w określonym czasie zarobimy określoną ilość pieniędzy.

Dobra wiadomość jest to z kolei taka, że tak naprawdę nie ma tutaj ograniczeń. Jedyna rzecz, jaką trzeba mieć na uwadze, to to, że każdy rezultat jest naszą odpowiedzialnością.

Super-auto, kierowca i e-biznes

W video przedstawiłem coś, co – w moich oczach – pomaga zrozumieć tę kwestię jeszcze lepiej…

Wyobraź sobie, że masz do dyspozycji super auto, o niewiarygodnych wręcz osiągach, które uznawane jest przez wielu ekspertów za najlepsze, jak np. takie…

Ma niesamowity silnik, który musi być zasilany najlepszym paliwem i kiedy jest to spełnione, można nim wygrywać wyścigi.

Pytanie w tym momencie brzmi: Czy wsiadając do takiego pojazdu masz zagwarantowany sukces (wygrany wyścig)?

Zgodzisz się ze mną, że nie, prawda?

Wniosek (przynajmniej mój) jest z tego taki, że…

…nie wystarczy mieć najlepszy pojazd aby wygrać.

W świecie e-biznesu z kolei:

pojazdem jest oferta, którą promujesz
silnikiem jest system promocji, którego używasz
paliwem jest ruch, który generujesz w internecie

(Więcej na temat tych 3 elementów możesz dowiedzieć się tutaj.)

Czy więc świetna oferta, wspaniały system i dobrej jakości ruch gwarantują powodzenie?

Na pewno nie, ponieważ to odpowiednio przygotowany człowiek musi chcieć skorzystać z wyżej wymienionych zasobów w sposób konsekwentny i systematyczny.

Owym przygotowaniem jest praca nad sposobem myślenia (właściwie to nad jego zmianą) oraz nad swoimi umiejętnościami, jak dla przykładu sztuka pisania tekstów, nagrywania video, komunikacji, sprzedaży, itd.

Podobnie jak w przypadku wspomnianego wcześniej super sportowego auta, gdzie jego możliwości może wykorzystać odpowiednio przygotowany kierowca, tak samo w marketingu internetowym potencjał świetnej oferty oraz właściwego systemu promocji może wykorzystać ktoś, kto jest we właściwy sposób przygotowany.

Pierwszym elementem tego przygotowania jest przede wszystkim zrozumienie, że w ani w biznesie, ani w życiu nie ma miejsca na gwarancje a za każdy rezultat odpowiadamy my.

Zrozumienie tego może na początku nie być przyjemne ale z całą pewnością jest ono pomocne, niezależnie od tego jakiego rodzaju e-biznes rozwijasz lub masz zamiar rozwijać.

Co o tym myślisz? Uważasz ten wpis za wartościowy i pomocny? Zostaw swoją opinię w komentarzach i podziel się nim z innymi, wykorzystując do tego celu poniższe „przyciski”.

 


Michał Kidziński
Blog „Przyciągający Marketing