Jakiś już czas temu słuchałem pewnego wywiadu ze swoim mentorem w dziedzinie marketingu internetowego, w którym przedstawił on teorię 700 i 10.000 godzin. Teorię, którą można zastosować do każdej dziedziny naszego życia – także do e-biznesu. Dlatego w tym poście postanowiłem podzielić się tymi informacjami, ponieważ pozwalają one zrozumieć, że dobre, bardzo dobre i świetne wyniki w e-biznesie to kwestia czasu – właściwego przepracowanego naturalnie.

Zanim przejdziemy do tematu, miej proszę na uwadze, że liczby, którymi chcę się z Tobą podzielić w tym artykule mogą być różne ze względu na różne źródła.

Niemniej jednak uważam je za bardzo dobry wskaźnik tego, ile potrzebujemy trenować i pracować aby opanować nową umiejętność w sposób biegły i ile godzin trzeba poświęcić, żeby stać się w niej mistrzem.

Nie zakładam jednocześnie, że w Twoim przypadku będzie to dokładnie 700 i 10.000 godzin i ani minuty krócej lub dłużej. Przyjmijmy jednak te liczby aby przedstawić pewne rzeczy, ok?

700 godzin

Ta liczba wskazuje na ilość godzin, która jest potrzebna, żeby opanować nową umiejętność w sposób biegły.

Język obcy, pływanie, liczenie, czytanie, nowy zawód, jazda samochodem, itd. potrzebują 700 godzin abyśmy mogli je wykonywać biegle, nie starając się kontrolować wszystkiego w sposób świadomy.

Jeśli przypomnisz sobie pierwsze momenty w samochodzie, kiedy starałeś się opanować wszystkie niezbędne ruchy, to zrozumiesz o czym mówię, kiedy mówię o kontroli przez świadomość.

Widzisz, wszystko staje się łatwiejsze, kiedy poświęcimy wystarczająco dużo czasu, żeby podświadomość „przejęła pałeczkę” bo kiedy cały proces wykonywania jakiejkolwiek czynności jest przejmowany przez podświadomość, wszystko jest łatwiejsze.

Biegłość w marketingu internetowym

Policzmy więc ile czasu zajmie Ci opanowanie kluczowych spraw w marketingu internetowym, zakładając że uczysz się właściwych rzeczy i wprowadzasz je w życie.

Jeśli na swój e-biznes poświęcasz łącznie 1 godzinę dziennie, opanowanie właściwego działania w sposób biegły zajmie Ci 2 lata.

Robiąc to samo przez 2 godziny dziennie mówimy już o roku.

Jeśli jednak masz możliwość codziennej edukacji i pracy przez 4 godziny dziennie, opanowanie kluczowych spraw w sposób biegły zajmie Ci około pół roku.

Prawda, że teraz innego wymiaru nabiera temat tego, ile czasu warto poświęcać na swoje działania „e-biznesowe”?

Od biegłości do mistrzostwa

Odnosząc się do marketingu internetowego, można powiedzieć, że biegłe jego opanowanie (a konkretniej umiejętności, które wykorzystujesz lub chcesz wykorzystywać) pozwala na zarabianie pieniędzy ale przeważnie nie są to pieniądze, które pozwalają „spać spokojnie”.

Wiesz co robisz ale to jeszcze nie jest to…

Aby mieć wyjątkowe wyniki, musisz przejść na poziom mistrzowski.

To z kolei wymaga 10.000 godzin edukacji i działania.

Dla mnie ta liczba wyjątkowo dobrze oddziela od siebie profesjonalistów od całej reszty w każdej dziedzinie.

Owszem, można zatrzymać się na poziomie biegłym i nie ma w tym nic złego.

Można wejść na trochę wyższy poziom, poprawiając w ten sposób swoje rezultaty i jeśli jesteśmy z nich zadowoleni, to w porządku.

Mistrzostwo wymaga jednak zdecydowanie większej ilości czasu, determinacji oraz pracy.

To właśnie dlatego tak często mówi się o tym, że ludzie, którzy odnieśli sukces, najpierw ponieśli tak wiele porażek, że cała reszta nie podejmie nawet prób.

Ponoszenie porażek to proces edukacji, który prowadzi do mistrzostwa.

Policzmy więc…

Przyjmując te same liczby co wcześniej, 1 godzina dziennie edukacji i pracy nad swoim e-biznesem pozwala osiągnąć mistrzostwo po ponad 27 latach.

Jeśli powiększymy tę liczbę do 2, to o osiągnięciu mistrzostwa można mówić po 13-14 latach.

Kiedy jednak zajmujemy się naszym e-biznesem 4 godziny dziennie, osiągnięcie mistrzostwa jest możliwe po 6-7 latach.

Teraz już zdecydowanie inaczej patrzy się na te „szybkie historie sukcesu”, prawda?

Za każdą z nich stoi ogromna ilość pracy, zaangażowania i determinacji oraz (czasami) łez.

Mój mentor, o którym wspomniałem na początku tego artykułu, poświęcał 3-4 godziny pracy dziennie od 2002 roku a w 2009 roku nadszedł jego moment przełomowy.

Cała wiedza i doświadczenie jakie zdobył przez te 7 lat „zaskoczyły”.

Mówiąc jednak o 10.000 godzin, nie mówię o czekaniu, bo czekać na cokolwiek można całe życie i dopóki sami nie podejmiemy działania, czekanie może niewiele zmienić (i najpewniej nie zmieni).

Mam nadzieję, że te liczby pozwolą Ci zrozumieć, że jeśli:

– codzienne czytanie właściwych książek
– codzienne słuchanie właściwych osób
– codzienne działanie zgodnie ze zdobytą wiedzą

nie pozwala dostrzec efektów od razu, to wcale nie oznacza, że zmiana nie zachodzi. Zachodzi ale efekty będą widoczne dopiero wtedy, kiedy zostanie przepracowana odpowiednia ilość czasu.

Raz jeszcze powtórzę…

Nie zakładam, że w Twoim przypadku musi to być dokładnie i co do minuty 700 i 10.000 godzin. Liczę jednak na to, że teraz spojrzysz inaczej na kwestię opanowywania do mistrzostwa dowolnej umiejętności (także tej związanej z zarabianiem w internecie).

Do tego tematu świetnie pasują słowa Steve’a Jobs’a na temat „łączenia kropek”, o których mówię w video poniżej.

Łączenie kropek i marketing internetowy

(Książki, o których mówię w tym video, to „Zero Ograniczeń” oraz „Od Zera” autorstwa Joe Vitale).

Na koniec chcę Ci życzyć abyś stał się mistrzem w tym co robisz i aby Twoje mistrzostwo miało pozytywny wpływ na życie innych ludzi i mam nadzieję, że pomimo momentów rezygnacji nie odpuścisz i staniesz się mistrzem 🙂

Co o tym myślisz? Zostaw swoją opinię na ten temat i podziel się tym postem z innymi, jeżeli uznasz, że warto to zrobić.

 


Michał Kidziński

P.S. Marketing internetowy może być prosty. Kliknij tutaj i zobacz jakich 3 elementów potrzebujesz, żeby mieć w nim wyniki.