Dlaczego I Kiedy YouTube, Facebook I Instagram W E-biznesie To Strata Czasu

Opublikowane przez michalkidzinski w dniu

W czasach, gdzie większość z nas korzysta z takich serwisów jak YouTube, Facebook czy Instagram, mówienie, że ich wykorzystanie w celu rozwijania e-biznesu to może być strata czasu, wydaje się być co najmniej nieprzemyślanym stwierdzeniem, prawda?

Zanim jednak cokolwiek ocenisz, pozwól, że wyjaśnię…

Nie mówię, że media społecznościowe to coś złego, czy niewłaściwego aby rozwijać e-biznes.

Nie mówię, że nie warto z nich korzystać.

Mówię tylko, że w pewnej sytuacji korzystanie z nich może okazać się niewłaściwą inwestycją czasu i energii, ponieważ działanie w mediach społecznościowych jest jak zabawa w cudzej piaskownicy, z której w każdej chwili można zostać wypędzonym (napisałem na ten temat artykuł, który możesz przeczytać tutaj: Zabawa w cudzej piaskownicy a biznes w internecie).

Ostatnio na ten właśnie temat Piotr Majewski – który dla mnie jest jednym z najlepszych w Polsce ekspertów od e-biznesu – nagrał video i myślę, że warto jest poświęcić 15 minut swojego czasu aby zobaczyć o czym mówi bo to może pomóc zaoszczędzić o wiele więcej czasu niepotrzebnie zainwestowanego w działania w „social mediach”.

YT, FB i Instagram to strata czasu

Mój wniosek z tego video jest taki, że…

…niezależnie od tego, czy mówimy o marketingu na Facebook’u, Instagramie, YouTube, czy gdziekolwiek jeszcze indziej, warto jest budować własne aktywo, którego nikt nie będzie mógł nam zabrać.

Tym aktywem jest własna lista adresowa.

Nie chodzi jednak tylko o jej budowanie ale o właściwe zarządzanie tym aktywem, aby pozwalało ono zarabiać pieniądze, bo w końcu odnosimy się w tym poście do e-biznesu.

Jak już wspomniałem wcześniej, w moich oczach Piotr Majewski jest absolutnie jednym z najlepszych ekspertów i praktyków e-biznesu, od którego m.in. ja bardzo wiele się nauczyłem i najważniejszą lekcją była właśnie ta na temat budowania i zarządzania listą adresową.

Kliknij tutaj jeśli Ty również chcesz poznać sekrety budowania i zarządzania listą adresową, aby generowała ona zyski przez lata

Podsumowując, chcę zaznaczyć raz jeszcze, że nie jest przeciwnikiem wykorzystywania mediów społecznościowych w e-biznesie. Z własnego doświadczenia jednak wiem, że „zabawa w cudzej piaskownicy” może być fajna i przyjemna, dopóki jej właściciel nie zmieni zasad i w krytycznym momencie, nie wypędzi nas z niej.

Ja nikomu nie życzę tego, aby jego konto na YouTube, Facebook’u czy Instagramie zostało zablokowane. Trzeba jednak mieć na uwadze, że tak może się zdarzyć i z tego względu budowanie własnej listy adresowej, w którą można utrzymywać kontakt niezależnie od tego co dzieje się w mediach społecznościowych, ma ogromne znaczenie w kwestii rozwijania e-biznesu.

Co o tym myślisz? Uważasz ten post za wartościowy i pomocny? Zostaw proszę swoją opinię na ten temat w komentarzach i podziel się tym postem z innymi, jeśli uznasz to za dobry pomysł.


Michał Kidziński

Show Buttons
Hide Buttons